Gospodarka i rynek

 
 

Sprzedaż windykacji

Sprzedaż wierzytelności z odzyskaniem której mamy kłopoty, może być poważną alternatywą dla jej windykacji. Nie trzeba się rozpisywać, dlaczego. Oczywiście chodzi o sprzedaż wierzytelności za gotówkę. Zwykle na sprzedaży długu tracimy (nieco) więcej niż płacąc za jego (skuteczną) windykację w naszym imieniu, jednak windykacja czasem trwa bardzo długo i wcale nie musi zakończyć się odzyskaniem długu. Dlatego czasem dług warto sprzedać, jeżeli zależy nam na szybkim odzyskaniu pieniędzy (płynności finansowej) oraz przede wszystkim wówczas, gdy jest to tzw. trudna wierzytelność. Chodzi m.in. o przypadki, kiedy wiemy, że odzyskanie długu będzie trudne lub niemożliwe.

Należy jednak liczyć się z tym, że znalezienie potencjalnego nabywcy na naszą wierzytelność nie będzie łatwe, lub (najczęściej) jeszcze gorzej: nie uda się znaleźć chętnego do kupna naszej wierzytelności za godziwą cenę. Dlaczego podmioty (firmy, osoby) kupują długi? Bodaj najczęściej poszukują długu swojego wierzyciela (firmy lub osoby, której sami są winni pieniądze). Kupują taki dług za cenę generalnie niższą od nominalnej, po czym oświadczają swojemu wierzycielowi, którego dług zakupili, że dokonuja kompensaty jego długu (którego stali się właścicielem) ze swoim długiem, który mają wobec tegoż wierzyciela. W wyniku takiej operacji zarabiają kwotę stanowiącą różnicę pomiędzy wartością nominalną długu i ewentualnie narosłych odsetek a ceną, za którą faktycznie zakupili ten dług. Zakup wierzytelności może być świetną inwestycją, o wiele bardziej zyskowną niż lokata w banku lub niż jakakolwiek inna inwestycja. Może być niczym wygrany los na loterii. Jak to możliwe i kiedy? Otóż czasem nadarza się taka okazja szczególnie gdy na giełdzie wystawiona jest do sprzedaży wierzytelność uznana przez wierzyciela za nieściągalną, w zakresie której komornik umorzył postępowanie egzekucyjne jako bezskuteczne, gdy nie ustalono żadnego majątku dłużnika. W takim przypadku wierzyciel skłonny jest sprzedać taką wierzytelność za niewielki procent jej wartości, za połowę albo jeszcze taniej. Tymczasem może się okazać, że dłużnik jakiś majątek posiada i że ktoś ma wiedzę o tym majątku. W praktyce chyba najczęściej chodzi o nieruchomości, które tacy nieściągalni dłużnicy posiadają z dala od miejsca zamieszkania, w innych regionach Polski. Często są to działki budowlane, domki letniskowe, mieszkania. Nieruchomości, których znalezienie przez wierzyciela jest praktycznie niemożliwe ale ktoś inny może wiedzieć, że dłużnik taką nieruchomość posiada. Warto więc trochę “pobawić się” i powpisywać w wyszukiwarce internetowej imiona i nazwiska wybranych osób o których wiemy, że mają majątek (np. pod postacią nieruchomości), bo może okazać się że ktoś taki figuruje na giełdzie wierzytelności jako dłużnik z długiem o wartości np. 150 tys. zł., za który sprzedający chce tylko połowę tej ceny… Nazwiska wpisywać najlepiej wraz z wyrazami takimi jak “dłużnik”, “dług”, “wierzytelności”, “rejestr dłużników”, windykacja”, itp. a więc z wyrazami, w kontekście których figurowanie nazwiska nas interesuje.

 

    Tagi: , , ,


 


Zobacz także:

Dodaj komentarz